[npm 5/2011] Słowacja bez biletów- CO WOLNO W TATRACH?

Słowacja bez biletów

Mimo wielu podobieństw, Tatry po południowej stronie naszej granicy różnią się nie tylko historią, ale również ograniczeniami nakładanymi na nas przez przepisy TANAP-u (Tatranský národný park). Różnica podstawowa to brak biletów wstępu.

Na Słowacji nie obowiązują żadne bilety wstępu. Kiedy kilka lat temu zaczęto rozważać wprowadzenie opłat, protesty oparły się nawet na słowackiej konstytucji. Wszak Tatry są miejscem, gdzie stoi najwyższy szczyt tego kraju – Gerlach – oraz święta góra Krywań, na którą rokrocznie organizowane są „národné výstupy”. W efekcie opłaty nie wprowadzono.

Szlaki pod względem oznakowania nie odbiegają od naszych i standardowo są oznaczane dwoma białymi pasami rozdzielonymi jednym kolorowym. W większości są dwukierunkowe i tylko żółty szlak przez Czerwoną Ławkę oraz jedyny szlak biegnący w poprzek Tatr Bielskich – Monkova dolina – Kopské sedlo (jedyne pasmo Tatr mieszczące się w całości na terenie Słowacji) są jednokierunkowe. Ten ostatni jest swoistym ewenementem – jest oficjalnie płatny, bo stanowi również ścieżkę edukacyjną ukazującą bogactwo flory i fauny oraz geologii tego unikalnego zakątka najwyższej części Karpat.

– Nadzór nad przestrzeganiem przepisów sprawuje zawodowa straż parku, strażnicy przyrody, straż leśna oraz wolontariusze, którzy jednak nie mogą nakładać grzywien. Mandat do wysokości 66 euro nałożyć może zawodowa straż TANAP-u. W niektórych wypadkach do takich działań uprawniona jest również straż leśna oraz niekiedy policja – informuje Pavol Lenko, pracownik TANAP-u.

Ograniczenia na szlaku

Turyści mogą się poruszać w słowackich Tatrach po wszystkich szlakach w okresie wiosenno-letnio-jesiennym.

– Od 1 listopada do 15 czerwca zamykane są praktycznie wszystkie wysokogórskie przełęcze oraz szczyty. Dostepne dla turystów są tylko szlaki do schronisk górskich. Główną motywacją takich rozwiązań jest ochrona zwierząt, zwłaszcza kozic i świstaków, w czasie ich godów oraz rozmnażania – tłumaczy Pavol Lenko.

Na szlaki możemy wychodzić na godzinę przed wschodem słońca i kończyć swą wędrówkę o zmierzchu. Także w sezonie, by wyjść na nieznakowane szlaki, na przykład na Ganek czy Łomnicę, turyści muszą skorzystać z usług przewodnika wysokogórskiego zrzeszonego w Międzynarodowej Federacji Przewodników Górskich (a zatem posiadającego legitymację IVBV, UIAGM lub IFMGA) lub innej uprawnionej przez TANAP osoby.

Najpopularniejszymi trasami pokonywanymi z przewodnikami uprawnionymi do prowadzenia w TANAP, poza szlakami znakowanymi, są Gerlach, Wysoka czy też Lodowy – tutaj ceny zaczynają się praktycznie od 200 euro za dzień pracy przewodnika, który w zależności od trasy może zabrać do pięciu osób. Jednak w ciągu jednego dnia na wybranym szczycie nie może się pojawić więcej niż 30 turystów.

Takie ograniczenia motywuje się bezpieczeństwem turysty, jak i przyrody. Wyjątek stanowi szlak do Chaty pod Rysami (obecnie nieczynnej z powodu remontu), która na zimę jest zamykana, dlatego dojście do niej także okazuje się niemożliwe. Również nieco inaczej wygląda sprawa z Symbolicznym Cmentarzem pod Osterwą niedaleko Popradzkiego Stawu, zamykanym dopiero 1 stycznia każdego roku.

Sebastian Fijak

Zapraszam również do drugiej części artykułu- autorstwa Michała Parwy- dotyczącą polskiej części Tatr- „Lista grzechów głównych”

(…)

Więcej – czytaj w numerze „n.p.m.”

 

Sebastian Fijak
Witam serdecznie!

Zapraszam do wspólnych wędrówek po najpiękniejszych oraz najciekawszych zakątkach Polski i całej Europy.

Na mojej stronie odnajdziesz propozycje eskapad. Gwarantuję, że są to bardzo nieszablonowe wyprawy, w trakcie których poczujesz moc przygody...
sebastian@fijak.pl + 48 784 076 948

Współpracuję

Ostatnie komentarze

Reklama