[npm 5/2009] Gorce bez szlaku

Tekst: Sebastian Fijak

Promienie słońca głaszczą moją twarz, czuję miły dotyk niematerialnego ciepła. Za namiotem wiosna – dokoła feeria barw i tęcza kolorów natury. Wokół mnie tylko góry i samotność. To właśnie dzikie, gorczańskie bezdroża.

Tyle pisze się i deliberuje o sposobach wyrwania się z okowów szlaków turystycznych w Tatrach, więc czasami mam wrażenie, iż zapomina się o tym, że istnieją jeszcze te małe, niedoceniane przez ludzi góry, gdzie nie trzeba walczyć z instytucjami, ograniczeniami i konwenansami. Wystarczy tylko chłonąć naturę.

Humorzaste borowiki

Pakujemy się i wsiadamy do niebieskiego autka Grześka. Śmieszny samochodzik zawozi nas aż do Obidowej – cichej wsi położonej pomiędzy rozpełzającymi się niczym olbrzymia ośmiornica ramionami Gorców. Niezmotoryzowani docierają tu dzięki komunikacji miejskiej z nieodległego Nowego Targu.
Ruszamy z samego końca głównej drogi, nieopodal ostatniego przystanku komunikacji miejskiej. Idziemy na wschód.
Przechodzimy mostek na Lepietnicy. Normalnie idąc tą drogą, skręcilibyśmy w lewo na zielony szlak, wiodący do schroniska na Starych Wierchach. Jednak nie tym razem. Dziś idziemy w stronę stromej, kamienistej drogi, która zaczyna się tuż obok dużego białego domu. Początek drogi jest nieco monotonny, ale już po chwili natrafiamy na rozdroże.
– I co teraz? – słyszę pytanie Grześka.
Czas na szybką decyzję.
– Skręcamy w prawo – mówię, ale zupełnie pewien nie jestem.
Po chwili okazuje się, że niepewność była uzasadniona. Wybrana ścieżka próbuje sprowadzić nas do doliny Lepietnicy. A tę trasę zaplanowaliśmy na powrót. Nie ma co – trzeba zrobić w tył zwrot i wybrać inną ścieżkę, która cały czas pnie się do góry.
Po drodze mijamy małe szałasy przekształcone w domki letniskowe. Jeszcze chwila i spotykamy pierwszych grzybiarzy. Szukają najpopularniejszych i najłatwiejszych w tej okolicy do znalezienia poćców (zwanych też pocicami), czyli po prostu borowików ceglastoporych. Łatwo je odróżnić od innych grzybów – cechują się bowiem niezwykle humorzastym usposobieniem. Kiedy je przetniemy bądź lekko naciśniemy, natychmiast sinieją ze złości.

(…)
Więcej – czytaj w numerze „n.p.m.”

Sebastian Fijak
Witam serdecznie!

Zapraszam do wspólnych wędrówek po najpiękniejszych oraz najciekawszych zakątkach Polski i całej Europy.

Na mojej stronie odnajdziesz propozycje eskapad. Gwarantuję, że są to bardzo nieszablonowe wyprawy, w trakcie których poczujesz moc przygody...
sebastian@fijak.pl + 48 784 076 948

Współpracuję

Ostatnie komentarze

Reklama