[npm 11/2009] Nietypowa przygoda dla odważnych

Co zrobić, gdy nie chcemy spać pod namiotem, a samo gołe niebo nam nie wystarcza? Możliwości jest kilka: harcerskim sposobem urządzamy sobie legowisko w szałasie na pociętych, świerkowych gałęziach, śpimy pod wojskową pałatką lub szukamy schronienia w turystycznej wiacie. Możemy też skorzystać z płachty biwakowej – szybszej w użyciu i dającej większy komfort.

Chcąc odchudzić nasz ekwipunek, często szukamy alternatywy dla jego poszczególnych elementów, na przykład kupując lekkie śpiwory, kurtki czy plecaki. Niektórzy rezygnują nawet z jednego z cięższych elementów naszego wyposażenia, jakim jest namiot. Pomysł z pewnością jest kuszący: duży wór możemy zamienić na miniaturową płachtę. Ale czy warto?

Prawie jak pokrowiec

Jak wygląda płachta? Tradycyjna, przeznaczona do regularnych biwaków, jest czymś na kształt odpowiednio dopasowanego do naszego śpiwora rozpinanego pokrowca-koperty. Produkuje się ją niemal wyłącznie z nieprzemakalnych tkanin, przez które przenika para wodna (Gore-Tex®, Event i inne).
Wybierać możemy spośród dwóch krojów: płacht jedno- lub dwuosobowych. Pierwszy ze względu na to, że dzisiaj występują praktycznie śpiwory mumie, kształtem jest zbliżony do naszego posłania. Płachty dwuosobowe zazwyczaj dodatkowo są rozpinane nie tylko z boku, ale i od dołu. Dzięki temu w awaryjnej sytuacji mogą w takiej płachcie siąść dwie osoby, zarzucając ją na siebie i w ten sposób przeczekać na przykład silną nawałnicę.
Płachty zasadniczo możemy podzielić na te do regularnego biwakowania, ratunkowe oraz różnego rodzaju hybrydy.

Jaki biwak, taka płachta

Zacznijmy od płacht do regularnego biwakowania. Produkuje się je z oddychających materiałów, zapobiegających nadmiernej kondensacji pary wodnej. Zazwyczaj są to tkaniny membranowe, ale do zmniejszenia wagi
(nawet do 200 g!) niekiedy stosuje się także pozbawione jej materiały (np. Pertex czy Epic). Często także, aby zwiększyć komfort użytkowników, wyposaża się je w elementy, które pozwalają przytwierdzić taką płachtę do podłoża.
Spód płacht biwakowych często wykonywany jest z materiału o większej nieprzemakalności, ale o mniejszej lub żadnej przewiewności. Producenci zakładają bowiem, że turyści śpią w płachcie razem z karimatą. Oczywiście, produkuje się także płachty oddychające na całej powierzchni, ale korzystają z nich najczęściej wspinacze, nocujący na alpejskich czy himalajskich ścianach.
Drugim rodzajem płacht, mającym jednak służyć nam wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, są płachty ratunkowe.
Płachta taka ochroni nas przed uderzeniami wiatru i śniegu, zapobiegając szybkiej hipotermii. Jednym słowem – wydatnie opóźni wychłodzenie organizmu. Dlatego też z pewnością warto dołączyć ją do naszego ekwipunku. Szczególnie wtedy, gdy nie planujemy na wędrówkę zabierać śpiwora.

(…)
Więcej – czytaj w numerze „n.p.m.”

Sebastian Fijak
Witam serdecznie!

Zapraszam do wspólnych wędrówek po najpiękniejszych oraz najciekawszych zakątkach Polski i całej Europy.

Na mojej stronie odnajdziesz propozycje eskapad. Gwarantuję, że są to bardzo nieszablonowe wyprawy, w trakcie których poczujesz moc przygody...
sebastian@fijak.pl + 48 784 076 948

Współpracuję

Ostatnie komentarze

Reklama