[npm 1/2010] Żeby w butach sucho było – stuptuty

Piasek, gałęzie, woda, błoto i śnieg – wszystko to konkuruje ze sobą, by jak najszybciej dostać się do wnętrza Twoich butów i skutecznie uprzykrzyć Ci wędrówkę. Problem odwieczny, zwalczany na różne sposoby. Żołnierze, walczący na frontach różnych wojen, używali elastycznych taśm do owijania goleni. Rozwiązanie to było skuteczne, acz pracochłonne. Moi poprzednicy korzystali z różnych patentów epoki niedostatku: od uciętych rękawów ortalionowej kurtki począwszy na wełnianych getrach skończywszy.

Dziś, na szczęście, nie jesteśmy skazani na żadne z tych uciążliwych rozwiązań. Wystarczy zaopatrzyć się w dobre stuptuty i overbooty. Wiadomo, że piasek czy śnieg w butach to nic miłego ani tym bardziej bezpiecznego – wszak przemoczone buty mogą być źródłem odparzeń, zamieniających się w zimie w koszmarne odmrożenia. Dlatego właśnie pojawił się stoptut, zwany dziś raczej stuptutem (nazwa jest spolszczeniem francuskiego terminu „stop-tout”, czyli „zatrzymujący wszystko”).
Trudno określić praprzodka tego prostego i jakże przydatnego wynalazku. Na pewno do zaszczytnego miana mogą pretendować różne wojskowe wynalazki, nawet wełniane getry. Kandydatów jest zresztą więcej: jeśli kiedykolwiek jeździliście konno (a nie chcieliście przy tym inwestować w drogie, wysokie buty), na pewno spotkaliście się z wysokimi sztylpami, niekiedy nazywanymi czapsami. To jeździecki odpowiednik stuptutów, dodatkowo wzbogacony o funkcję ochrony nóg dżokeja i boku konia przed obtarciami. Ochraniacze te do początku XX wieku stanowiły część ubioru… anglikańskich hierarchów kościelnych, którzy musieli być mobilni na terenie swojego biskupstwa. Twórcy stuptutów mieli więc na kim się wzorować.

Na wierzch buta

Jeśli chcemy chronić nasze buty przed zanieczyszczeniami wpadającymi z góry, mamy do wyboru dwie możliwości: stuptuty, obejmujące tylko wierzch buta lub overbooty, zakrywające go aż po podeszwę.
Stuptuty to nic innego jak rura z nieprzemakalnego materiału, zakładana na nasz goleń i przymocowana do naszego buta. Jej zadaniem jest ochrona obszarów najbardziej narażonych na przemakanie, a więc miejsc: wszycia języka i przymocowania sznurówek oraz góry cholewki naszego buta.
Materiały, wykorzystywane do produkcji stuptutów, są różne: od zwykłych poliamidowych, nieprzemakalnych tkanin po te najnowocześniejsze – oddychające. Te najbardziej zaawansowane szyje się z paroprzepuszczalnych tkanin (Gore-Tex®, Event®, inne membrany). Dzięki temu w czasie marszu pot nie skrapla się w stuptucie tak intensywnie i nasze skarpety oraz spodnie nie zamieniają się w mokre kompresy. Najtańsze modele stuptutów robione są z bezmembranowych materiałów, których jedynym zadaniem jest mechaniczna ochrona spodni i zapobieganie dostawaniu się błota, śniegu czy innych cząstek do wnętrza naszych butów.
Niezależnie jednak od tego, z jakiego materiału wykonane są stuptuty, które zamierzamy kupić, warto zwrócić uwagę na jego wytrzymałość. Ważne jest, by ich materiał zewnętrzny był uodporniony mechanicznie lub, w przypadku lżejszych modeli, by miały naszyte od wewnątrz łaty, np. z Cordury®. Takie rozwiązanie zapobiegnie nie tylko zbyt szybkiemu ich przetarciu, ale również uchroni przed ostrymi zębami raków.

(…)
Więcej – czytaj w numerze „n.p.m.”

Sebastian Fijak
Witam serdecznie!

Zapraszam do wspólnych wędrówek po najpiękniejszych oraz najciekawszych zakątkach Polski i całej Europy.

Na mojej stronie odnajdziesz propozycje eskapad. Gwarantuję, że są to bardzo nieszablonowe wyprawy, w trakcie których poczujesz moc przygody...
sebastian@fijak.pl + 48 784 076 948

Współpracuję

Ostatnie komentarze

Reklama