Polacy mają drożej w Austriackim Alpenverein…

Data: 6 grudnia 2011 | Kategoria: Góry na świecie

… i to z ich własnej winy.

Siedząc w ten weekend na Krakowskim Festiwalu Górskim nie omieszkałem zajrzeć do znajomych na stoisko Sekcji Polska- Oesterreichischer Alpenverein, którego członkiem jestem.

Zastała mnie tam nowa wieść o kolejnej podwyżce składki na rok 2012, ot nic dziwnego, zazwyczaj słyszy się od jakiś dwóch lat stałą mantrę – kryzys, podwyżki, koszty etc.

Jednak tym razem jakież to zdziwienie wywołano samym uzasadnieniem. Otóż jak się okazuje, nasi rodacy bardzo chętnie zapisują się do OEAV, ba nawet zapłacą za pierwszy rok, ale za drugi już niekoniecznie. Tymczasem mimo takiego podejścia mają na tyle tupetu, by korzystać z całego systemu zniżek, a niekiedy nawet próbować przekonywać ratowników, że są ubezpieczeni.

Tak co roku miga się ze swoim zobowiązaniem 800-1000 osób z naszej grupy liczącej już ponad pięć tysięcy osób.

Warto pamiętać, że związek musi zapłacić za takiego człowieka składkę ubezpieczeniową tak czy siak- nie ważne czy ten ureguluje opłatę roczną. Cóż OEAV i inne związki górskie opierają się na pewnym zaufaniu oraz etyce ludzi gór- szkoda nasi rodacy nie umieją tego zrozumieć i najzwyklej w świecie dokonują zaboru mienia im nienależnego.  Nie jest tutaj wytłumaczeniem „zapomnienie”- wystarczy napisać mail(po polsku) o rezygnacji- wtedy karta nie jest aktywowana i koniec, wszystko jest ok- zwłaszcza, że jest to uwypuklone w regulaminie członkowskim.

Cóż mój do tego komentarz, chyba jest zbędny. Na sam koniec pozostawiam Wam jeszcze dwie rzeczy, które niestety pokazują, że czasy świetności i poważania dla Polaków w zagranicznych górach coraz częściej ustępują miejsca niechęci i zażenowaniu:

„Obyś nie spotkał Polaków- Felieton niepopularny”– Artur Paszczak KW Warszawa

oraz film dokumentalny( niestety tylko w języku Goethego):

Akcja na Matterhornie

Pozostaje mi zapytać – co Wy sądzicie o tym?

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:

Trackbacks/Pingbacks

  1. […] Alpenverein, czyli organizacja, do której również ja należę w tym roku podniosła znacząco składkę ponieważ musimy pokryć składkę za osoby, które uchylają się od jej zapłaty. […]

7 komentarzy w Polacy mają drożej w Austriackim Alpenverein…

  1. Hołek's Gravatar Hołek
    6 grudnia 2011 o 21:26

    A to ciekawe. Również jestem członkiem OEAV (organizację gorąco polecam), ale nie wiedziałem, że podwyżki związane są właśnie z tym, że inni członkowie postanowili nie płacić.
    Smutne to, zwłaszcza, że liczyłem na pojawienie się podobnego stowarzyszenia w Polsce – takiego, którego członkowie realnie włączyliby się w jego działalność – a pobyt w Austrii pokazuje jak mogą wyglądać organizacje społeczne.

  2. Jakub Milczarek's Gravatar Jakub Milczarek
    15 grudnia 2011 o 11:04

    Ja trochę tego nie rozumiem… Jeśli rzeczywiście większość ludzi olewa i nie płaci, to dlaczego nadal wysyłane są legitymacje? Przecież spokojnie można to wstrzymać do momentu wpłynięcia składki na konto, a w tzw. międzyczasie posługiwać się dowodem wpłaty!

  3. Jakub Milczarek's Gravatar Jakub Milczarek
    18 grudnia 2011 o 21:39

    Ja wiem, że jest generowana tylko raz. Ja nie mogę zrozumieć po co jest nawet ten raz :)

  4. Egon's Gravatar Egon
    5 lutego 2012 o 11:57

    Hej,
    legitymacja zapłacona/niezapłacona – ja ze względu na to że zapisałem się do FFME (podobna akcja co OAEV tylko w wersji francuskiej) dosc nagle zrezygnowałem z członkostwa a karta już przyszła. Wiec z dnia na dzień czyli 1go lutego wysłałem maila , w którym piszę o rezygnacji z członkostwa a fakt taki, że przez tych parę dni od wysłania maila nie dostałem informacji zwrotnej, że zostałem „wypisany” (myślicie, że to dlatego iż po angielsku maila pisałem? ;-)

Zostaw komentarz

CommentLuv badge
Sebastian Fijak
Witam serdecznie!

Zapraszam do wspólnych wędrówek po najpiękniejszych oraz najciekawszych zakątkach Polski i całej Europy.

Na mojej stronie odnajdziesz propozycje eskapad. Gwarantuję, że są to bardzo nieszablonowe wyprawy, w trakcie których poczujesz moc przygody...
sebastian@fijak.pl + 48 784 076 948

Współpracuję

Ostatnie komentarze

Reklama