N.P.M. – magazyn turystyki górskiej 2/2010

Data: 16 stycznia 2010 | Kategoria: N.P.M.

Zapraszam do czytania najnowszego „n.p.m.” wraz z moim najnowszym tekstem pt.„Kaczka i gęś do wyboru” czyli poradniku o swetrach puchowych i syntetycznych, które mogą być alternatywą dla popularnych polarów. W numerze ponadto przeczytacie:

Niedocenione zwycięstwo – Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy stanęli na Mount Evereście 17 lutego 1980 roku. To był wielki sukces wyprawy kierowanej przez Andrzeja Zawadę. Trzydzieści lat po pierwszym zimowym zdobyciu przez Polaków Mount Everestu nie ustają kontrowersje wokół tego dokonania. Tuż po zdobyciu szczytu wejście zakwestionował Reinhold Messner, teraz słychać podobne opinie.
– Polacy ukradli sławę pierwszych zdobywców komuś, kto mógł to zrobić bez tlenu – w krytyczny sposób ocenia na łamach „n.p.m.” tamto wejście na Mount Everest niemiecki wspinacz Ralf Dujmovits, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum.
W lutowym numerze „n.p.m.” rozmowa z Krzysztofem Wielickim i Leszkiem Cichym, a także opinie Ralfa Dujmovitsa, Simone Moro, Artura Hajzera i Roberta Szymczaka.

Lodowa twierdza
– Lodowy Szczyt (2627 m n.p.m.) to trzeci co do wielkości szczyt w Tatrach. W panoramie od polskiej strony Podtatrza – choćby z wielu miejsc Podhala czy nawet z samego Krakowa – to właśnie on króluje niepodzielnie. Na Lodowy Szczyt można wejść z magicznej Doliny Pięciu Stawów Spiskich. Turyści przyjeżdżają tutaj także dla niepowtarzalnej atmosfery Terynki, najwyżej położonego całorocznego schroniska (2015 m n.p.m.) w okolicy. W tym miejscu można się przekonać, że od Tatr wspanialsze mogą być tylko… Tatry zimą.

Pomnik nie musi być z kamienia
– Ania Pasek, młoda dziewczyna, pasjonatka gór, została w 2007 roku porwana przez lawinę pod Mont Blanc. Zginęła u stóp Dachu Europy. Rodzice wybudowali córce pomnik. Ale nie taki z kamienia. Pomnik to fundacja imienia zmarłej i prowadzona przez tę fundację Alpejska Baza Szkoleniowa. Wszystko po to, by niepotrzebnych śmierci w górach było jak najmniej. Przedstawiciel  „n.p.m.” odwiedził włoską miejscowość Pragelato, gdzie edukacyjna baza ma swą siedzibę.

A ponadto:

Triglav z pięćdziesięciocentówki – Alpy Julijskie zimową porą wcale nie muszą być trudne. Dwutysięczniki nad płaskowyżem Pokljuka to zimowa piaskownica, gdzie niedoświadczeni w śnieżnych bojach bezpiecznie nabiorą wysokogórskich szlifów. Starzy wyjadacze też tu zaglądają, by rozkoszować się najpiękniejszymi widokami na majestatyczny Triglav i jego świtę. Bo w tym julijskim zimowym placu zabaw każdy znajdzie coś dla siebie.

W cieniu katedry – Samotna wędrówka przez argentyński Nahuel Huapi Parque Nacional może być pełna przygód i zaskakujących zwrotów akcji: przymusowy biwak, sylwester w refugio oddalonym kilka dni od cywilizacji oraz przejście przełęczy, której nikt inny nie odważył się pokonać. Patagonia zawsze jest fascynująca.

Wołowiec do trzech razy sztuka – Dla kogo najwyższe szczyty Tatr zimą są zbyt trudne, temu polecamy nieco łatwiejszą wędrówkę w Tatrach Zachodnich. Naszym głównym celem jest tym razem Wołowiec (2064 m n.p.m.), z którym niektórzy muszą wyrównać rachunki.

W 40 dni na Głównym Szlaku Beskidzkim – Rozmowa ze Zbigniewem Donarskim, autorem pierwszego zimowego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego, od Ustronia w Beskidzie Śląskim do Wołosatego w Bieszczadach. Potrzebował na to 40 dni.

Zapraszam do czytania!

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:

Zostaw komentarz

Sebastian Fijak
Witam serdecznie!

Zapraszam do wspólnych wędrówek po najpiękniejszych oraz najciekawszych zakątkach Polski i całej Europy.

Na mojej stronie odnajdziesz propozycje eskapad. Gwarantuję, że są to bardzo nieszablonowe wyprawy, w trakcie których poczujesz moc przygody...
sebastian@fijak.pl + 48 784 076 948

Współpracuję

Ostatnie komentarze

Reklama